Za nami miesiąc wakacyjnego wypoczynku. Nie tylko nad największym akwenem widać, że stolica Warmii i Mazur przyciąga przyjezdnych.

To kolejne lato z tych nieoczywistych. Pandemiczna rzeczywistość mocno wpłynęła na branżę turystyczną, a także na dotychczasowe przyzwyczajenia turystów. Tych nie brakuje jednak w Olsztynie.

- Od początku wakacji ze sprzętu w naszych wypożyczalniach, kortów do squasha i hali do siatkówki skorzystało kilkanaście tys. osób - informuje Zbigniew Szymula z Ośrodka Sportu i Rekreacji w Olsztynie. - Poza tym na wodnym placu zabaw bawiło się ponad pięć tys. osób.

Oczywiście znacznie więcej osób korzysta z uroków Centrum Rekreacyjno-Sportowego Ukiel nie wypożyczając kajaka, roweru wodnego, czy sprzętu do gier. Widać to zresztą codziennie na kąpieliskach wzdłuż wybrzeża jeziora. Nad bezpieczeństwem wypoczywających nad wodą każdego dnia czuwa do 10 ratowników. [bezpieczeństwo nad wodą]

- Przede wszystkim apelujemy, by nie wchodzić do wody pod wpływem alkoholu lub innych środków odurzających - mówi Paweł Micek z Regionalnego Centrum Bezpieczeństwa w Olsztynie. - Pamiętajmy też, by nie wchodzić do wody bezpośrednio po opalaniu się na słońcu. Należy to robić powoli, schładzając najpierw okolicę serca, karku oraz twarz.

Ale nie tylko jeziora czy Las Miejski przyciągają do naszego miasta gości. To także serce Olsztyna, czyli Stare Miasto. Widać to choćby po odwiedzających Miejską Informację Turystyczną zlokalizowaną w ratuszu (wejście od ul. 1 Maja).

- Średnio każdego dnia zagląda tu kilkadziesiąt osób - mówi Krzysztof Otoliński z Biura Promocji i Turystyki Urzędu Miasta Olsztyna. - Hitem jest nasza tegoroczna nowość, czyli kajakowe spływy Łyną. Poza tym dużym zainteresowaniem cieszą się darmowe wycieczki z przewodnikiem. Ostatniej soboty w takim spacerze wzięło udział 60 osób. Bardzo dużo osób odwiedza też nasze planetarium.

Turystyczne informacje z Olsztyna można znaleźć w portalu Visit Olsztyn oraz na tak samo zatytułowanym Fanpejdżu.
 

Powróć do archiwum