Kosztowności i kredyt zamiast oszczędności - olsztyńscy oszuści wyciągnęli ponad 53 tysiące złotych

Kosztowności i kredyt zamiast oszczędności - olsztyńscy oszuści wyciągnęli ponad 53 tysiące złotych

77-latka oddała nieznajomemu kosztowności warte ponad 15 tysięcy złotych, wierząc, że ratuje chorą córkę. Tego samego dnia inny mieszkaniec Olsztyna przelał na fałszywe konto techniczne 14,5 tysiąca złotych, chroniąc swoje oszczędności przed urojonym zagrożeniem. Oszuści operują w mieście na emocjach ofiar, a bilans strat rośnie z godziną.

W czwartek funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Olsztynie przyjęli zgłoszenie od 77-letniej mieszkanki miasta. Kobieta padła ofiarą metody “na osobę najbliższą”. Śpiącą seniorkę obudził dzwonek telefonu. W słuchawce odezwał się zapłakany kobiecy głos. Oszustka przekonała pokrzywdzoną, że jest jej córką, która zachorowała i pilnie potrzebuje środków na drogie leczenie. Seniorka nie miała w domu gotówki, dlatego zadeklarowała chęć oddania przechowywanych w domu kosztowności. Sprawcy natychmiast przystali na taką formę “spłaty”. Pod drzwiami starszej pani zjawił się zdenerwowany i niecierpliwy mężczyzna, rzekomo znajomy córki. Odebrał przygotowane przedmioty, a by uwiarygodnić całą sytuację, oszuści polecili seniorce napisać oświadczenie o przekazaniu wartościowych rzeczy. Straty 77-latki przekroczyły 15 tysięcy złotych. Oszustwa wyszło na jaw dopiero, gdy kobieta opowiedziała o zdarzeniu najbliższym.

Tego samego dnia olsztyńscy policjanci zarejestrowali zgłoszenie od 32-latka. Do mężczyzny zadzwonił fałszywy pracownik banku, profesjonalnie prowadząc rozmowę i zachowując pozory bankowych procedur. Mężczyzna usłyszał, że jego dane osobowe posłużyły do uzyskania dostępu do konta i złożenia wniosku o kredyt. Przerażony możliwością utraty oszczędności, 32-latek wykonał instrukcje sprawcy i przelał 14,5 tysiąca złotych na specjalne konto techniczne, które w rzeczywistości było narzędziem do popełnienia przestępstwa. Wątpliwości nabrał dopiero po czasie, gdy sam skontaktował się z prawdziwym pracownikiem banku.

Identyczny scenariusz zastosowano wobec 60 i 71-letniego mieszkańca Olsztyna. Legendy o zagrożonych środkach na kontach i konieczności ich zabezpieczenia na innych rachunkach wywołały u obu mężczyzn pożądane przez oszustów emocje. W rezultacie obaj pokrzywdzeni stracili łącznie 24 tysiące złotych. Łączne straty z jednego dnia w Olsztynie wyniosły ponad 53 tysiące złotych. Działania oszustów opierają się na manipulacji emocjami, wywoływaniu strachu i pośpiechu, aby odebrać ofierze szansę na spokojne przemyślenie sytuacji. Przestępcy próbują wyłudzić dane osobowe, numery PESEL, serie i numery dowodów osobistych, dane bankowe, loginy, hasła, kody przelewów natychmiastowych oraz informacje o oszczędnościach i rodzinie. Jak podaje Policja: “żadna instytucja, policjant czy urzędnik nie mają prawa żądać takich informacji podczas rozmowy telefonicznej lub poprzez komunikatory”. Przerwanie rozmowy to nie niegrzeczność, lecz najskuteczniejsza obrona przed wyłudzeniem. Zgodnie z Kodeksem Karnym, oszustwo polegające na doprowadzeniu innej osoby do niekorzystnego rozporządzenia mieniem za pomocą wprowadzenia w błąd lub wyzyskania błędu podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat. Oszuści działający w zorganizowanej grupie lub wobec osób bezbronných narażeni są na surowsze kary sięgające nawet do 15 lat więzienia. Trzy oszustw w jednym dniu na terenie jednego miasta to dowód na to, że przestępcy nie zwalniają tempa, a ich główną bronią jest bezwzględne wykorzystanie ludzkiego strachu i troski o bliskich.

na podstawie: KMP Olsztyn.