[SIATKÓWKA] ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Indykpol AZS Olsztyn 1:3 w 22. kolejce PlusLigi – sensacyjna wygrana gości

3 min czytania
[SIATKÓWKA] ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Indykpol AZS Olsztyn 1:3 w 22. kolejce PlusLigi – sensacyjna wygrana gości

Indykpol AZS Olsztyn pokonał ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle 3:1 (16:25, 30:28, 25:22, 35:33), a to zwycięstwo winduje olsztynian na trzecie miejsce w tabeli PlusLigi, podczas gdy ZAKSA pozostaje na ósmym miejscu z minimalną przewagą nad strefą spadkową. Jako goście z Olsztyna wróciliśmy z Kędzierzyna-Koźla z pewną dozą euforii i sporą dawką emocji.

Pierwszy set – gospodarze narzucili tempo Mecz zaczął się po myśli ZAKSY – gospodarze od początku kontrolowali boisko, skutecznie punktując blokiem i prostymi, ale efektywnymi atakami z pierwszej linii. Indykpol miał problemy z przyjęciem, co przekładało się na słabszą organizację gry i proste błędy w ataku. Set zamknął się szybko i dość płynnie dla ZAKSY 25:16 – była to partia, w której goście brakowali rytmu i jakości w serwisie.

II set – wielkie odwrócenie i kluczowe zmiany trenera Plińskiego

Druga partia zapisała się jako punkt zwrotny meczu. ZAKSA prowadziła już 21:15, a chwilę później nawet 24:20 wydawało się, że dwa setbole to kwestia formalności. Wtedy jednak trener Indykpolu Daniel Pliński zdecydował się na odważne ruchy — na parkiecie pojawili się m.in. Łukasz Kozub i Arthur Szwarc. Kozub dodał świeżości w przyjęciu i zagrywce, zanotował dwa asy serwisowe i zaczął rwać do przodu serwisem, Szwarc wniósł siłę w ataku środkiem. Goście zaczęli punktować seriami, przyjęcie ZAKSY zaczęło pękać, a set przeciągnął się na przewagi. Walka aż do 30:28 dla Indykpolu była intensywna – udany blok i konsekwentne kończenie piłek dały Olsztynowi emocjonalny przełom.

Trzeci set – podtrzymanie tempa przez gości Momentum z drugiego seta nie zniknęło. Indykpol utrzymał koncentrację, poprawiło się przyjęcie i rozegranie, co pozwoliło na bardziej zróżnicowane ataki. ZAKSA próbowała walczyć, szukała punktów w kontrach i bloku, lecz to goście lepiej radzili sobie w kluczowych wymianach, wygrywając partię 25:22. To był moment, w którym Olsztyn naprawdę uwierzył, że można stąd przywieźć komplet punktów.

IV set – dramatyczna końcówka i zmarnowane szanse ZAKSY

Czwarta odsłona była prawdziwym thrillerem. Obie drużyny wymieniały prowadzenie, nikt nie chciał ustąpić. ZAKSA miała aż sześć piłek meczowych, które niestety nie zostały wykorzystane — błędy własne, odważne serwisy rywali i kilka udanych bloków Indykpolu przecięły ścieżki gospodarzy do zwycięstwa. Ostatecznie to Olsztyn wyszedł z ostatecznej wymiany zwycięsko 35:33, po długiej serii nerwowych akcji i konsekwentnych ataków pod presją. Ten finałowy wybuch radości na ławce gości mówił wszystko o skali osiągnięcia.

Znaczenie wyniku dla tabeli i nastrojów Ta wygrana ma wymierne konsekwencje – Indykpol AZS Olsztyn awansuje na trzecie miejsce w tabeli PlusLigi i na pewno jedzie do kolejnych spotkań z podniesioną głową. Dla ZAKSY to cios – pozostaje ósma, stykając się z nieprzyjemnym sąsiedztwem strefy spadkowej i z koniecznością szybkiej reakcji. Decydujące okazały się zmiany kadrowe i zagrywka Kozuba, a także odporność psychiczna gości w trudnych momentach. Dla kibiców z Olsztyna to wieczór, który długo będzie wspominany – udany wyjazd, pełen zwrotów akcji i smakowity wynik zdobyty na trudnym terenie.

ZAKSA Kędzierzyn-KoźleStatystykaIndykpol AZS Olsztyn
1Sety3
25I set16
28II set30
22III set25
33IV set35

Autor: redakcja sportowa wiadomosciolsztyn.pl