Warmia w raporcie zyskuje przewagę, ale promocja nadal nie składa się w całość

Warmia w raporcie zyskuje przewagę, ale promocja nadal nie składa się w całość

FOT. Powiat

Olsztyn i powiat olsztyński trafiły pod lupę naukowców, którzy nie zostawiają złudzeń – ten region ma znacznie większy potencjał, niż zwykle pokazują foldery i przypadkowe wycieczki. W nowym numerze „Turystyki Kulturowej” obok zachwytów pojawia się jednak twardsza diagnoza: dziedzictwa jest dużo, ale jego promocja wciąż bywa rozproszona. W tle wyraźnie wybija się Szlak Świętej Warmii, który próbuje poskładać te elementy w jedną opowieść.

  • Raport pokazuje region mocniejszy, niż sugeruje zwykły folder
  • Promocja jest widoczna, ale wciąż nie domyka całego obrazu
  • Szlak Świętej Warmii ma spiąć historię, ludzi i miejsca w jedną trasę

Raport pokazuje region mocniejszy, niż sugeruje zwykły folder

W najnowszym numerze internetowego miesięcznika naukowego „Turystyka Kulturowa” punktem wyjścia stał się raport o potencjale turystyczno-kulturowym Olsztyna i powiatu olsztyńskiego. Autorzy, prof. Armin Mikos von Rohrscheidt i Krzysztof Kupka, nie mają wątpliwości, że ten mikroregion wyróżnia się na tle kraju.

„badany mikroregion cechuje się wyższym niż przeciętny dla kraju potencjałem turystyczno-kulturowym”

Na tę ocenę składają się przede wszystkim zabytki sakralne, mocna oferta muzeów i stałych kolekcji, a także szlaki kulturowe prowadzące przez stolicę regionu i powiat ziemski. Naukowcy zwracają też uwagę na własne trasy tematyczne, które już dziś da się układać w sensowną, kilkudniową wizytę. Dla osoby szukającej nie tylko spaceru, ale też konkretnej treści, to istotna różnica.

W raporcie pojawia się również wątek dziedzictwa etnicznego i przyrodniczego. To właśnie one współtworzą krajobraz kulturowy Warmii i mogą wzmacniać ofertę muzealną czy religijną. Problem zaczyna się tam, gdzie zasoby są rozproszone i nie tworzą jeszcze jednej, dobrze opakowanej historii dla przyjezdnych.

Promocja jest widoczna, ale wciąż nie domyka całego obrazu

Naukowcy przyglądają się nie tylko atrakcjom, lecz także temu, jak region sam o sobie opowiada. W ocenie działań promocyjnych powiatu olsztyńskiego i gmin wchodzących w jego skład widać przede wszystkim porządkowanie informacji, aktualizację treści, kalendarze wydarzeń i obecność w internecie.

Jednocześnie z raportu wynika, że w ostatnich latach promocja rzadziej wychodzi poza ekran komputera. Udział w targach pojawia się sporadycznie, a podróże medialne nie są organizowane. To ważny sygnał, bo właśnie takie działania często decydują o tym, czy o miejscu dowie się ktoś spoza regionu, zanim jeszcze sprawdzi je w wyszukiwarce.

Sporo miejsca autorzy poświęcają stronie Szlaku Świętej Warmii, prowadzonej przez olsztyńskie starostwo już od sześciu lat. Serwis został oceniony jako bogaty w treści i pełen informacji o atrakcjach, trasach oraz kulinarnych wątkach dziedzictwa. Zwrócono jednak uwagę na dwie słabości, które dla współczesnego turysty mają znaczenie praktyczne.

„Mankamentem strony jest brak interaktywnej mapy (…) oraz jakiejkolwiek wersji obcojęzycznej”

Właśnie takie braki potrafią zatrzymać potencjalnego gościa na etapie planowania. Bez mapy trudniej szybko ułożyć trasę, a bez wersji językowej trudniej wyjść poza grono osób, które już znają region z nazwy.

Szlak Świętej Warmii ma spiąć historię, ludzi i miejsca w jedną trasę

W rozmowie opublikowanej na łamach portalu ważną rolę dostał dr Wojciech K. Szalkiewicz, rzecznik prasowy i szef promocji Starostwa Powiatowego w Olsztynie, a zarazem koordynator projektu Szlak Świętej Warmii. Opowiada on o trasie prowadzącej od Bałd – tradycyjnych Wrót Warmii – przez Gietrzwałd, Olsztyn i Głotowo aż do Dobrego Miasta i Lidzbarka Warmińskiego.

W materiale podkreślono, że na stronie można znaleźć opisy w wersji tekstowej, audio i wideo. To ważne, bo dziś turysta nie szuka już samego adresu zabytku, lecz całej ścieżki zwiedzania, którą da się od razu przełożyć na plan weekendu. Szalkiewicz przypomina też, że projekt korzysta z propozycji Mieczysława Orłowicza, którego przedwojenny przewodnik został uwspółcześniony i częściowo opublikowany ponownie.

„jako punkt wyjścia dla Warmii obrałem – Olsztyn”

Ta myśl dobrze oddaje sposób patrzenia na region: Olsztyn nie jest tu wyłącznie punktem na mapie, ale bramą do szerszej warmińskiej opowieści. W tej narracji mieszczą się historie o ludziach, legendach, kulinariach i miejscach, które przez lata rosły obok siebie, a dziś mogą działać razem. Pojawia się biskup Ignacy Krasicki i jego ogrodnicza pasja, wraca warmiński pasztet ze śledzia, przypominający o nadmorskim wymiarze Warmii, a także Braniewo jako dawna pierwsza stolica regionu i port hanzeatycki. W Olsztynie z kolei kręcono sceny „Stawki większej niż życie”, co tylko dokłada kolejny warstwowy ślad do miejskiej opowieści.

Z tych wątków wyłania się jeden prosty wniosek: Warmia ma materiał na mocny produkt turystyczny, ale sam potencjał nie wystarcza. Potrzebne jest lepsze splecenie miejsc, tematów i narzędzi promocji, żeby region przestał być zbiorem osobnych atrakcji, a stał się czytelną trasą do odkrywania.

na podstawie: Starostwo Powiatowe w Olsztynie.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Powiat). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.