[PIŁKA RĘCZNA] Warmia Energa Olsztyn – Silvant Handball Elbląg 39:30 w I Lidze Mężczyzn (Grupa A)

[PIŁKA RĘCZNA] Warmia Energa Olsztyn – Silvant Handball Elbląg 39:30 w I Lidze Mężczyzn (Grupa A)

Trzecie zwycięstwo z rzędu i 39 zdobytych bramek – Warmia Energa Olsztyn wygrała u siebie z Silvant Handball Elbląg 39:30 w czwartej kolejce I Ligi Mężczyzn (Grupa A). Dla olsztyńskich kibiców to kolejny sygnał, że porażka na otwarcie sezonu nie zatrzymała zespołu. Największy udział w niedzielnym sukcesie miała pierwsza połowa, zakończona prowadzeniem gospodarzy 21:15.

Dwadzieścia jeden trafień ustawiło mecz

Sześć bramek przewagi po pierwszych 30 minutach dawało Warmii solidny punkt wyjścia. W szczypiorniaku taki zapas nie pozwala jeszcze uznać meczu za rozstrzygnięty, ale sprawia, że to rywal musi szukać sposobu na odrobienie strat. Olsztynianie mogli być zadowoleni przede wszystkim z dorobku w ataku: 21 trafień w jednej połowie to wynik, który dobrze oddaje ich ofensywną skuteczność.

Silvant nie miał przed sobą prostego zadania. Elblążanie musieli jednocześnie ograniczyć liczbę bramek traconych i poprawić własny dorobek, jeśli chcieli wrócić do gry o zwycięstwo. Warmia nie dała im jednak odrobić strat. W drugiej części gospodarze zdobyli 18 bramek, goście 15. Przewaga, zamiast stopnieć, wzrosła z sześciu do dziewięciu trafień.

To ważny szczegół w obrazie całego spotkania. Olsztyński zespół nie poprzestał na mocnej pierwszej połowie: wygrał także drugą, choć już mniejszą różnicą. Wynik 39:30 mówi więc o dwóch udanych fragmentach meczu, a nie tylko o przewadze wypracowanej przed zejściem do szatni. Jednocześnie 30 bramek straconych przypomina, że w defensywie wciąż jest o czym rozmawiać. Tego dnia atak Warmii zapewnił jednak wystarczający margines.

Od porażki na otwarcie do trzech wygranych

Niedzielny rezultat lepiej widać na tle ostatnich tygodni. Sezon rozpoczął się dla olsztynian 12 września od porażki 31:36 z Jedynką KODO Morąg. Trener Mateusz Antolak wskazywał wtedy na błędy i nieskuteczność swojego zespołu. Już 20 września Warmia odpowiedziała wygraną 43:26 z Samborem Tczew, zdobywając pierwsze punkty w rozgrywkach. Tydzień później pokonała beniaminka BSMS Bartoszyce 38:30, a teraz dołożyła zwycięstwo nad drużyną z Elbląga.

Dla kibiców z Olsztyna ta seria ma swoją wagę. Po nieudanej inauguracji zespół wygrał trzy kolejne spotkania, a w każdym z nich zdobył co najmniej 38 bramek. Mecz z Silvantem potwierdził, że wysoki wynik przeciw Samborowi nie był jednorazowym występem w ofensywie. Oczywiście każdy rywal stawia inne wymagania, ale regularność strzelecka Warmii po pierwszej kolejce zwraca uwagę.

W ligowej tabeli Warmia Energa Olsztyn zajmuje piąte miejsce z dziewięcioma punktami. Jej bilans po czterech kolejkach to trzy zwycięstwa, jedna porażka oraz 151 bramek zdobytych i 122 stracone. Silvant Handball Elbląg jest ósmy, ma pięć punktów, bilans dwóch wygranych i dwóch porażek oraz stosunek bramek 124:146. Niedzielny wynik umacnia więc olsztynian przed elblążanami w zestawieniu, choć o dalszej pozycji obu drużyn zdecydują następne mecze.

Warmia miała też korzystny bilans bezpośrednich spotkań: wygrała dwa poprzednie mecze z Silvantem, w tym marcowe starcie u siebie 42:32. Tym razem znów zdobyła ponad 30 bramek i ponownie zwyciężyła przed własnymi kibicami. Najważniejsze dla olsztynian są jednak bieżące punkty. Po czterech kolejkach mają ich dziewięć, a seria rozpoczęta po porażce z Morągiem trwa dalej.

Warmia Energa OlsztynStatystykaSilvant Handball Elbląg
39Bramki30
21I połowa15
18II połowa15
5Pozycja8
9Punkty5
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły