[PIŁKA RĘCZNA] I Liga Mężczyzn (Grupa A): Warmia Energa Olsztyn – KU AZS UKW Bydgoszcz 39:35

[PIŁKA RĘCZNA] I Liga Mężczyzn (Grupa A): Warmia Energa Olsztyn – KU AZS UKW Bydgoszcz 39:35

Trzecie miejsce, 15 punktów i pięć oczek przewagi nad piątkowym rywalem – Warmia Energa Olsztyn umocniła swoją pozycję w czołówce I Ligi Mężczyzn (Grupa A). W meczu 6. kolejki olsztynianie wygrali u siebie z KU AZS UKW Bydgoszcz 39:35, a goście pozostają na szóstym miejscu z 10 punktami. Dla Warmii, która przed sezonem postawiła sobie za cel awans do Ligi Centralnej, taki wynik ma znaczenie większe niż samo dopisanie kolejnego zwycięstwa do bilansu.

Piątkowe spotkanie najlepiej opisują wyniki obu części gry: 20:16 i 19:19. Cztery bramki przewagi gospodarze wypracowali w pierwszej połowie, a w drugiej utrzymali ten dystans do ostatniego gwizdka. Bydgoszczanie zdobyli wtedy o trzy bramki więcej niż wcześniej, ale olsztyński zespół również odpowiedział wysoką skutecznością. Przy 74 trafieniach łącznie nie był to mecz, w którym tablica wyników długo stała w miejscu.

Cztery bramki, które zrobiły różnicę

Wynik 20:16 na półmetku dawał Warmii solidną podstawę do myślenia o zwycięstwie, lecz nie pozwalał uznać sprawy za rozstrzygniętą. Przy takiej liczbie zdobywanych bramek cztery trafienia to przewaga cenna, ale wymagająca dalszej pracy. Olsztynianie tę pracę wykonali: w drugiej połowie dorzucili 19 goli, dokładnie tyle samo co KU AZS UKW.

Właśnie w tym tkwi najważniejszy punkt relacji z przebiegu meczu. Gospodarze nie musieli powiększać różnicy z pierwszych 30 minut. Musieli natomiast dotrzymać kroku rywalom, którzy po 16 bramkach w pierwszej części zdobyli 19 w drugiej. Remis 19:19 w tej odsłonie oznaczał, że każda bramka przewagi zbudowanej wcześniej została zachowana. Dla olsztyńskich kibiców najistotniejszy był więc nie tylko wysoki dorobek Warmii, lecz także to, że bydgoszczanie nie zdołali zmniejszyć strat.

Taki obraz spotkania współgra z dotychczasowym sezonem gospodarzy. Po sześciu kolejkach Warmia ma pięć zwycięstw i jedną porażkę, a jej bilans bramkowy wynosi 229:184. Początek rozgrywek nie był jednak dla olsztynian bezbłędny. Po porażce na inaugurację z Jedynką KODO Morąg przyszła wygrana 43:26 z Samborem Tczew i pierwsze punkty w sezonie. Piątkowy rezultat jest kolejnym potwierdzeniem, że tamto otwarcie nie zepchnęło zespołu z obranej drogi.

Punkty dla Warmii, dystans dla bydgoszczan

KU AZS UKW Bydgoszcz przyjechał do Olsztyna jako drużyna, która również ma swoje ligowe ambicje. Przed sezonem trener Rafał Walczak mówił o poprawieniu ubiegłorocznego siódmego miejsca; obecna szósta pozycja pokazuje, że bydgoszczanie są blisko tego celu. Ich bilans po sześciu meczach to trzy zwycięstwa i trzy porażki, przy 202 bramkach zdobytych oraz 193 straconych. W piątek dołożyli 35 trafień, lecz nie wystarczyło to, by wywieźć punkty z Olsztyna.

Dla gospodarzy wynik ma także wymiar związany z bezpośrednimi spotkaniami. Przed tym meczem Warmia wygrała pięć kolejnych starć z bydgoskim zespołem. Poprzednie, rozegrane 14 kwietnia w Olsztynie, zakończyło się wynikiem 35:22. Tym razem różnica była mniejsza, a goście zdobyli znacznie więcej bramek, lecz zwycięzca znów był ten sam.

Po 6. kolejce olsztynianie pozostają na trzecim miejscu, pięć punktów przed szóstym KU AZS UKW. Przy zapowiedzianym celu awansu to ważny bilans piątkowego wieczoru: Warmia dopisała zwycięstwo, utrzymała miejsce w czołówce i obroniła przewagę, którą zbudowała w pierwszej połowie.

Warmia Energa OlsztynStatystykaKU AZS UKW Bydgoszcz
39Bramki35
20I połowa16
19II połowa19
3Pozycja6
15Punkty10
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły