Nauczyciel jako regulator emocji – w Olsztynie mówiono o dziecku z FASD

Sala tętniła uwagą, kiedy eksperci rozbierali na czynniki pierwsze realia życia z FASD – od diagnozy po codzienną pracę w klasie. Podczas wojewódzkiej konferencji w Olsztynie rozmowy nie skupiały się tylko na medycynie, lecz też na tym, jak zmienić szkołę, by naprawdę pomagała dzieciom z tym zaburzeniem. W perspektywie nauczyciela każdy detal organizacji dnia szkolnego może zaważyć na szkolnym losie ucznia.
- W Olsztynie tematem była współpraca służb, szkół i rodzin
- Konferencja Dziecko z FASD – rozpoznanie, edukacja i rozwój dała konkretne wskazówki nauczycielom i poradniom
W Olsztynie tematem była współpraca służb, szkół i rodzin
Podczas otwarcia spotkania głos zabrał Robert Turlej – członek zarządu województwa warmińsko-mazurskiego. W kolejnych wystąpieniach specjaliści przekonywali, że FASD to neurologiczne zaburzenie rozwoju mózgu, które towarzyszy dziecku przez całe życie i nie jest efektem złego wychowania. Organizatorzy zwracali uwagę na konieczność współpracy międzysektorowej – od ochrony zdrowia, przez placówki oświatowe, po poradnie psychologiczno-pedagogiczne.
W kontekście skali problemu prelegenci przypomnieli statystyki: według przytoczonych danych w Polsce około 2 proc. dzieci mieści się w spektrum FASD, a rocznie rodzi się nawet 900 dzieci z pełnoobjawowym Płodowym Zespołem Alkoholowym. W konferencji uczestniczyło około 350 osób.
Konferencja Dziecko z FASD – rozpoznanie, edukacja i rozwój dała konkretne wskazówki nauczycielom i poradniom
Wykład doktor Agata Cichoń-Chojnacka z Gdyńskiego Centrum Diagnozy i Terapii FASD podkreślał rolę lekarza w rozpoznaniu i terapii oraz konieczność interdyscyplinarnego podejścia. Małgorzata Korolczuk z inicjatywy FASmisja zwróciła uwagę na cechy zewnętrzne, które bywają sygnałem do pogłębionej diagnostyki:
- opadające powieki,
- szeroko rozstawione oczy,
- krótki zadarty nos,
- wygładzona rynienka nosowa,
- wąska górna warga,
- brak czerwieni wargowej,
- mała i słabo rozwinięta żuchwa,
- nisko osadzone uszy,
- krótka szyja.
Prezentacje Dariusza Wasińskiego z Centrum psychoterapii oraz wystąpienie Alicji Wiaduch – oligofrenopedagoga i terapeuty Integracji Sensorycznej – skupiły się na praktyce terapeutycznej i szkolnej. Pojawił się jeden mocny wniosek: standardowe metody pracy pedagogicznej zwykle nie wystarczają. Potrzebne jest indywidualne podejście, gdzie nauczyciel pełni także rolę regulatora emocji i zachowań ucznia, a plan edukacyjny uwzględnia neurorozwój, nie zaś ocenia przez pryzmat motywacji.
Wskazówki praktyczne z konferencji, które szkoły mogą wdrożyć od zaraz:
- ustalanie przewidywalnej rutyny i jasnych, krótkich instrukcji,
- dzielenie zadań na mniejsze kroki i częstsze wzmacnianie pozytywne,
- współpraca ze specjalistami – psychologiem, terapeutą integracji sensorycznej, lekarzem prowadzącym,
- dopasowanie środowiska sensorycznego klasy (oświetlenie, hałas, miejsca do wyciszenia),
- tworzenie indywidualnych planów wsparcia uwzględniających możliwości poznawcze dziecka.
Perspektywa praktyczna mieszczan i rodziców wypływa z tego, że diagnoza i pomoc to proces wielotorowy – nie tylko medyczny, lecz także organizacyjny i edukacyjny. Rodzice powinni wiedzieć, że istnieją ośrodki zajmujące się diagnostyką i terapią, takie jak Gdyńskie Centrum Diagnozy i Terapii FASD, oraz inicjatywy popularyzujące wiedzę jak FASmisja. Z punktu widzenia szkoły warto nawiązać kontakt z poradnią psychologiczno-pedagogiczną oraz ustalić procedury współpracy z rodzicami i specjalistami, aby decyzje edukacyjne były oparte na obserwacji i wiedzy o neurorozwoju ucznia.
Konferencja w Olsztynie pokazała, że zmiana, która pomaga dziecku z FASD, często zaczyna się od dorosłego – nauczyciela, wychowawcy czy specjalisty – który dostrzeże nie tylko trudności, lecz możliwości.
na podstawie: Urząd Marszałkowski.
Autor: krystian

