Zjechał na pobocze i zasnął - pijany kierowca miał już trzy zakazy

Zjechał na pobocze i zasnął - pijany kierowca miał już trzy zakazy

FOT. Policja Olsztyn

Na drodze serwisowej pod Kaplitynami policjanci zastali renault i śpiącego na ziemi 56-latka. Mężczyzna był tak pijany, że nie dało się przeprowadzić badania alkomatem, a do szpitala trafił po pobraniu krwi. Funkcjonariusze z Posterunku Policji w Purdzie ustalili też, że kierowca miał już trzy sądowe zakazy prowadzenia pojazdów.

Do interwencji doszło w czwartek, 9 marca 2026 roku. Mundurowi zostali skierowani na drogę serwisową w okolicach Kaplityn po zgłoszeniu dotyczącym nietrzeźwego kierującego. Na miejscu zobaczyli zatrzymane przy poboczu renault i mężczyznę, który spał na ziemi. Czekał tam także zgłaszający, który przekazał policjantom przebieg zdarzenia.

Z jego relacji wynika, że kierowca jechał w sposób przypominający slalom między przeszkodami, choć na drodze nie było nic, co mogłoby go zmuszać do takich manewrów. W pewnym momencie zjechał na pobocze i stanął. Gdy świadek podszedł bliżej, poczuł od niego wyraźną woń alkoholu. Mężczyzna wysiadł z auta z trudem, po czym zszedł z jezdni, przewrócił się i zasnął.

Stan 56-latka nie pozwolił na wykonanie badania wydychanego powietrza. Został przewieziony do szpitala, gdzie lekarze rozpoznali silne upojenie alkoholem. Z policyjnej kartoteki wynikało też, że wcześniej był już wielokrotnie karany za jazdę po alkoholu, a na jego koncie widniały trzy zakazy prowadzenia pojazdów.

Mężczyzna spędził noc w policyjnym pomieszczeniu dla osób zatrzymanych. Następnego dnia usłyszał zarzuty. Śledczy zarzucają mu kierowanie autem mimo obowiązujących zakazów, za co grozi do 5 lat więzienia. Kolejne 5 lat pozbawienia wolności może usłyszeć za jazdę w stanie nietrzeźwości w warunkach recydywy drogowej. Zarzut związany z prowadzeniem po alkoholu zostanie uzupełniony, gdy biegli poznają wynik badania krwi. Policja i prokuratura opierają sprawę na przepisach Kodeksu karnego.

To sprawa, która pokazuje, że dla niektórych kierowców nawet kolejne zakazy i wcześniejsze wyroki nie są żadnym hamulcem. W tej historii wystarczyło kilka chwil za kierownicą, by pijany przejazd zamienił się w sprawę, która może skończyć się wieloletnim więzieniem.

na podstawie: Policja Olsztyn.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Policja Olsztyn). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.