Więcej śmieci, wyższa opłata. Olsztyn szykuje korektę stawek

FOT. Urząd Miasta Olsztyna
W Olsztynie rachunek za odpady ma znów pójść w górę, bo z miejskiego systemu przybywa nie tylko śmieci, ale i kosztów ich zagospodarowania. Od sierpnia proponowana stawka ma wzrosnąć do 13,90 zł za metr sześcienny zużytej wody. W tle są wyższe ceny paliwa, płac i coraz cięższa do opanowania mieszanka odpadów kuchennych, tekstyliów oraz surowców, które nie trafiają tam, gdzie powinny. Sprawa wróci podczas majowej sesji Rady Miasta.
- Olsztyński rachunek rośnie wraz z tonami odpadów
- System kaucyjny nie przyniósł spadku, a śmieci przybyło
- Kuchenne resztki i stare ubrania kosztują najwięcej
Olsztyński rachunek rośnie wraz z tonami odpadów
W stolicy Warmii i Mazur opłata za śmieci jest liczona według zużycia wody. To rozwiązanie miało uporządkować system i ograniczyć liczbę osób, które wcześniej w ogóle nie płaciły za odbiór odpadów. Według szacunków było ich nawet kilkanaście tysięcy. Dziś mieszkańcy płacą 11,70 zł za metr sześcienny wody, a po planowanej zmianie stawka ma wynieść 13,90 zł.
Przy takim sposobie rozliczania łatwo policzyć skalę podwyżki. Statystyczny mieszkaniec Olsztyna zużywa około trzech metrów sześciennych wody miesięcznie, więc nowa opłata ma odpowiadać mniej więcej 41,70 zł od osoby.
Dla porównania:
- w Lublinie to 39,60 zł w zabudowie wielorodzinnej i 42 zł w jednorodzinnej,
- we Wrocławiu 41,24 zł od osoby,
- w podolsztyńskiej Purdzie 43 zł.
Nowa propozycja nie wybija więc miasta daleko ponad inne samorządy, ale pokazuje, że koszty gospodarki odpadami w całym kraju idą w górę. Samorządy próbowały liczyć na ulgę po wprowadzeniu systemu kaucyjnego, który miał zmniejszyć strumień szkła i plastiku. Tych nadziei nie potwierdziły jednak dane z pierwszych miesięcy roku.
System kaucyjny nie przyniósł spadku, a śmieci przybyło
Miejski wydział środowiska wylicza, że w pierwszym kwartale roku ilość szkła wzrosła o 3 proc., a tworzyw sztucznych o 6 proc. Łącznie odebrano o 5,5 proc. więcej odpadów niż rok wcześniej. Do tego dochodzi skok o 10 proc. w przypadku gabarytów i o 13 proc. w grupie odpadów remontowo budowlanych. To nie są drobne odchylenia, tylko sygnał, że cały system pracuje pod większym obciążeniem.
– W pierwszym kwartale tego roku odnotowaliśmy wzrost ilości odpadów ze szkła o 3 proc., a tworzyw sztucznych o 6 proc. – informuje dyrektor Wydziału Środowiska Urzędu Miasta Olsztyna Ewa Łukasik.
Miasto zwraca też uwagę na rosnące koszty po stronie firm wywozowych. Drożeją paliwo i wynagrodzenia, a to natychmiast odbija się na stawkach, które trzeba potem wpisać w miejskie kalkulacje. W samorządowych budżetach nie ma tu miejsca na zbyt wiele manewru: jeśli wydatki rosną szybciej niż wpływy, rachunek musi zostać przeliczony.
– Zdajemy sobie sprawę, że zwiększenie stawki za odbiór odpadów to decyzja trudna, ale nie możemy ignorować czynników ekonomicznych – komentuje zastępczyni prezydenta Olsztyna Justyna Sarna-Pezowicz.
Kuchenne resztki i stare ubrania kosztują najwięcej
Najbardziej kosztowne okazują się te frakcje, które powinny być najłatwiejsze do zagospodarowania, a w praktyce trafiają do pojemników w złym stanie. W przypadku odpadów kuchennych różnica jest szczególnie wyraźna. Za tonę mocno zanieczyszczonych odpadów trzeba zapłacić 880 zł, a za odpady bezworkowe 300 zł. Miasto podaje, że po niższej cenie udaje się dziś zagospodarować tylko około jedną trzecią tej frakcji.
– Dlatego apelujemy do mieszkańców, aby odpady kuchenne wrzucali do brązowych pojemników luzem, bez plastikowych opakowań, w których je gromadzą – dodaje Ewa Łukasik.
W przypadku tekstyliów problem wygląda podobnie. Po wejściu w życie nowych przepisów ustawiono w przestrzeni miejskiej szare pojemniki na zniszczone ubrania, a poza tym nadal działa Punkt Selektywnej Zbiórki Odpadów. Tu również koszty są wysokie: zagospodarowanie jednej tony tekstyliów to 1200 zł, podczas gdy odpadów zmieszanych 650 zł. To pokazuje, że każda źle posegregowana torba czy worek podnosi koszt całego systemu, a ten wraca potem w tabeli opłat.
Dyskusja o nowych stawkach ma wrócić podczas majowej sesji Rady Miasta. Tam rozstrzygnie się, czy Olsztyn zgodzi się na wyższą opłatę, czy spróbuje szukać innego sposobu, by domknąć coraz droższy obieg odpadów.
na podstawie: UM Olsztyn.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta Olsztyna). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Ostatnie Artykuły

23 miliardy na bezpieczeństwo. W Olsztynie pokazano, na co pójdą środki

Uciekał policji ulicami Olsztyna mimo zakazu, wieczorem został zatrzymany

Sanepid przyjmuje zgłoszenia także w mObywatelu. Reakcja ma być szybsza

Tlenoterapia hiperbaryczna. Lekarstwo na odporność, regenerację i odnowę

Trzy promile, zakaz i dwa wypadki - taki był weekend na drogach regionu

Sto lat służby w Wałdykach. Uroczystość pokazała siłę ochotników

Policjanci z powiatu iławskiego uhonorowani podczas Święta Policji

Olsztyn pyta pasażerów o transport. Ankieta ma trafić do planu na lata 2027–2042

Mickiewicza już po remoncie. Barcza zaraz wejdzie pod frezarkę w Olsztynie

Baśnie wracają do Olsztyna. Galeria pokaże świat Grzegorza Rogali

Szukasz mebli w Olsztynie? Zobacz, gdzie kupisz wyposażenie do każdego pomieszczenia

Olsztyn szykuje cztery dni na Starym Mieście - od retro gier po organy

Olsztyńskie targowiska zyskują nowy rytm. Latem dochodzi jeszcze niedzielny targ

Mazurska fundacja świętowała 35 lat. Jazz dopełnił wieczór w Giżycku
Przydatne dane teleadresowe
- Okręgowy Inspektorat Służby Więziennej w Olsztynie - kontakt, jednostki podległe, adres
- Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Olsztynie - kontakt, godziny, rejestracja
- Parafia Chrystusa Odkupiciela Człowieka w Olsztynie - msze, kancelaria, kontakt
- Nadleśnictwo Olsztyn - kontakt, drewno opałowe, zezwolenia i edukacja leśna
- Parafia św. Franciszka z Asyżu w Olsztynie - kontakt, kancelaria, historia
- Dzienny Dom Pomocy Społecznej "Nasza Chata" w Olsztynie - kontakt, godziny, zasady pobytu
