Mieszkaniec Olsztyna chciał inwestować, stracił ponad 260 tysięcy złotych

Mieszkaniec Olsztyna chciał inwestować, stracił ponad 260 tysięcy złotych

Oferta inwestycji w surowce naturalne pojawiła się w mediach społecznościowych i obiecywała szybki, pewny zysk. Mieszkaniec Olsztyna zaufał osobie podającej się za „trenera” inwestycyjnego i przez kilka miesięcy wykonał 21 przelewów. Łącznie przekazał oszustom 265 tysięcy złotych.

Mężczyzna chciał pomnożyć oszczędności. Po wypełnieniu formularza kontaktowego z ogłoszenia skontaktował się z nim konsultant, który przedstawił zasady współpracy. Później pokrzywdzony pozostawał w stałym kontakcie z osobą przedstawiającą się jako „trener”.

Rozmówca instruował go w sprawie inwestowania, obsługi platformy internetowej i aplikacji. Mieszkaniec Olsztyna uwierzył w przedstawioną ofertę i rozpoczął wpłaty za pośrednictwem wskazanej platformy.

Przez kolejne miesiące wykonał 21 przelewów na różne kwoty. W sumie przekazał oszustom 265 tysięcy złotych. Gdy zorientował się, że padł ofiarą przestępstwa, zgłosił się do Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie.

Opisane działanie może odpowiadać oszustwu określonemu w art. 286 § 1 Kodeksu karnego. Przepis przewiduje odpowiedzialność za doprowadzenie innej osoby do niekorzystnego rozporządzenia mieniem poprzez wprowadzenie jej w błąd lub wykorzystanie błędu.

Oszustwa inwestycyjne często zaczynają się od atrakcyjnych ogłoszeń w internecie. Przestępcy korzystają z mediów społecznościowych i profesjonalnie wyglądających stron, a następnie proponują kontakt z „doradcą”, który wskazuje kolejne wpłaty.

Policja ostrzega, że obietnica szybkiego i wysokiego zysku powinna wzbudzić czujność. Oszuści mogą pokazywać na platformie rzekome zyski i przekonywać, że następna wpłata jest konieczna do wypłaty zgromadzonych pieniędzy.

Przed przekazaniem środków należy sprawdzić firmę, platformę oraz osobę przedstawiającą ofertę. Decyzji finansowych nie powinno się podejmować pod presją czasu ani wyłącznie na podstawie rozmowy telefonicznej lub informacji znalezionych w internecie.

To przykład, jak profesjonalnie przygotowana oferta i stały kontakt z „doradcą” mogą uśpić czujność, a chęć szybkiego pomnożenia oszczędności zakończyć się stratą całego kapitału. W tym przypadku internetowa inwestycja kosztowała mieszkańca Olsztyna więcej niż 260 tysięcy złotych.

na podstawie: Policja Olsztyn.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły