Strzelanina w Krakowie i trzy ciała w domu zatrzymanego. Premier ogłosił żałobę

Logo Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie na ciemnym tle z niebieskimi refleksami świetlnymi.

FOT. Polska Policja (X)

W domu zatrzymanego w Ostrowcu Świętokrzyskim znaleziono ciała dwóch kobiet i mężczyzny, a w strzelaninie na Rynku Głównym w Krakowie zginęło sześć osób. Premier Donald Tusk zapowiedział, że niedziela i poniedziałek będą dniami żałoby narodowej. O kolejnych ustaleniach sprawy pisze faktykrakowa.pl.

Trzy ciała w domu zatrzymanego

Policja poinformowała, że w miejscu zamieszkania zatrzymanego mężczyzny w Ostrowcu Świętokrzyskim znaleziono ciała dwóch kobiet i mężczyzny. Na miejscu prowadzone były czynności. Jak przekazał premier Donald Tusk, wiele wskazuje na to, że zmarli należeli do najbliższej rodziny zatrzymanego.

W sprawie działali również prokuratorzy, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Służba Kontrwywiadu Wojskowego. Minister Tomasz Siemoniak informował, że służby badają powiązania i przeszłość mężczyzny oraz jego rodziny. W krakowskim miejscu zdarzenia pracowało siedmiu prokuratorów. Minister sprawiedliwości powiedział, że liczba ofiar śmiertelnych mogła być dramatycznie wysoka ze względu na ilość zabezpieczonej broni i amunicji.

Premier Donald Tusk ogłosił, że niedziela i poniedziałek będą w Polsce dniami żałoby narodowej. Zaapelował też o solidarność z rodzinami ofiar.

Najświeższe wiadomości z Olsztyna czekają na stronie głównej wiadomosciolsztyn.pl, a koncerty, spotkania i imprezy na najbliższe dni – w kalendarzu wydarzeń.

Sześć ofiar śmiertelnych po strzałach z samochodu

Według informacji przekazanych przez Komendę Wojewódzką Policji w Krakowie napastnik wjechał samochodem na Rynek Główny i około godziny 15 zaczął strzelać do przypadkowych osób. Polska Policja potwierdziła zatrzymanie mężczyzny.

W pierwszym komunikacie policja informowała o pięciu ofiarach śmiertelnych i kilkunastu rannych. Funkcjonariusze postrzelili napastnika; został przewieziony do szpitala. Później bilans wzrósł do sześciu zabitych – czterech kobiet i dwóch mężczyzn. Wśród rannych byli policjanci. Rannych zostało dwóch funkcjonariuszy, a jeden z nich walczył o życie.

Policja podała, że zatrzymany jest obywatelem Polski. Zdementowała też doniesienia o śmierci policjanta i poszukiwaniu kolejnego sprawcy, podkreślając, że jedyny znany napastnik został zatrzymany. Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz sprostował z kolei informacje, jakoby mężczyzna był żołnierzem Wojska Polskiego.

Komendant główny policji gen. insp. Marek Boroń jechał na miejsce zdarzenia. Do Krakowa udawali się także premier Donald Tusk i szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Ten ostatni miał wziąć udział w posiedzeniu sztabu kryzysowego i spotkać się z przedstawicielami rządu oraz służb.

Policja przekazała, że pierwszy patrol podjął działania 23 sekundy po zgłoszeniu, a funkcjonariusze oddali pierwsze strzały do napastnika trzy minuty po zawiadomieniu. Straż pożarna i pogotowie dotarły na miejsce po około trzech minutach. W krakowskich szpitalach przebywało 16 osób, w tym sprawca i dwóch policjantów. Zidentyfikowano cztery z sześciu ofiar.

Zamknięte ulice i apel do świadków

Po zdarzeniu zamknięto Rynek Główny i przyległe ulice. Policja sprawdzała pirotechnicznie samochód napastnika w rejonie skrzyżowania ulic Dietla i Stradomskiej. Na czas czynności zapowiedziano ewakuację mieszkańców pobliskich budynków. Funkcjonariusze prosili świadków oraz osoby mające nagrania lub zapisy monitoringu o kontakt z policją.

Na Rynku, przy posterunku Policji i Straży Miejskiej, ustawiono autobus, w którym mogli zgłaszać się świadkowie. Policja wskazywała też możliwość zgłoszenia się do najbliższej jednostki.

Służby zdementowały również informację o osobie biegnącej po dachu Kościoła Mariackiego. Według policji nagranie pochodziło sprzed kilku godzin, a reakcję policjantów wywołał ksiądz, który wyszedł na taras plebanii. MSWiA przekazało, że badany jest wątek możliwej fascynacji zatrzymanego skrajnie prawicowymi ideologiami.

Łukasz Gibała podpisał zarządzenie o ogłoszeniu w Krakowie żałoby do 11 listopada. W apelu opublikowanym w nagraniu proszono o omijanie okolic Rynku, korzystanie z oficjalnych źródeł informacji i nierozpowszechnianie nagrań z miejsca zdarzenia. Zapewniono również, że żadna poszkodowana osoba ani jej rodzina nie zostanie pozostawiona bez wsparcia.

Źródło: faktykrakowa.pl

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Polska Policja (X)). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji