Przyszedł po 40 tys. zł, wpadł niemal pod drzwiami seniorki

2 min czytania
Przyszedł po 40 tys. zł, wpadł niemal pod drzwiami seniorki

Kryminalni z Olsztyna zatrzymali 37-latka, który miał odebrać od 78-letniej mieszkanki osiedla Grunwaldzkiego ponad 40 000 zł. Mężczyzna był już pod drzwiami kobiety, gdy wpadł w ręce policjantów z Wydziału do Walki z Przestępczością Przeciwko Mieniu KMP w Olsztynie. Usłyszał zarzut udziału w oszustwie i trafił do tymczasowego aresztu.

Do zdarzenia doszło w piątek po południu. Najpierw do seniorki zadzwonił mężczyzna podający się za pracownika poczty. Poinformował ją o rzekomym problemie z przesyłką adresowaną do niej, po czym rozmowę urwał. Po kilku minutach telefon zadzwonił ponownie.

Tym razem kobieta usłyszała głos osoby przedstawiającej się jako policjant. Rzekomy funkcjonariusz przekonywał 78-latkę, że zna już wcześniejszą rozmowę o paczce i że chodzi o znany sposób działania oszustów. Według tej wersji policja miała pomóc jej uchronić oszczędności przed przestępcami.

Fałszywy policjant polecił kobiecie, by zebrała całą gotówkę trzymaną w domu i przekazała ją „funkcjonariuszowi”, który miał przyjść do mieszkania. Seniorka uwierzyła. Przygotowała ponad 40 000 zł i czekała na odbiór pieniędzy. Tyle że na sprawcę czekali już policjanci operacyjni.

Zatrzymanie nastąpiło niemal pod drzwiami mieszkania kobiety. Mężczyzna został doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał zarzut udziału w oszustwie. Sąd przychylił się do wniosku o jego tymczasowe aresztowanie.

To wyglądało jak kolejny telefon od „policjanta”, a skończyło się błyskawiczną blokadą i aresztem. Właśnie tak policja rozbija mechanizm oszustwa na ostatnim etapie, gdy jeden człowiek ma tylko odebrać cudze oszczędności i zniknąć.

na podstawie: Policja Olsztyn.

Autor: krystian