W Gryźlinach znów będzie głośno. Piknik lotniczy szykuje wielkie widowisko

W Gryźlinach znów będzie głośno. Piknik lotniczy szykuje wielkie widowisko

FOT. Powiat Olsztyński

Pod Olsztynem szykuje się weekend, w którym niebo nad Gryźlinami ma przejąć lotniczy spektakl. Akrobacje, historyczne samoloty, nocne pokazy i skoki spadochronowe stworzą program, który zwykle zatrzymuje na lądowisku całe rodziny na wiele godzin. Na ziemi nie będzie ciszej – obok maszyn staną strefy zabaw, jedzenie i wojskowe ekspozycje. To połączenie od lat robi z pikniku wydarzenie, na które przyjeżdża się nie tylko po emocje, ale też po atmosferę.

  • Nad lądowiskiem pojawią się akrobaci, klasyki i nocne światła
  • Na ziemi ruch nie zwolni ani na chwilę
  • Powrót wydarzenia, które buduje markę całego regionu

Nad lądowiskiem pojawią się akrobaci, klasyki i nocne światła

Dwudniowy piknik ma przynieść zestaw, który zwykle nie zawodzi ani pasjonatów lotnictwa, ani tych, którzy po prostu szukają mocnych wrażeń. Organizatorzy stawiają na pokazy mistrzów akrobacji, maszyny historyczne i lotnicze numery wykonywane z wyczuciem, ale bez taryfy ulgowej dla emocji.

W programie zaplanowano m.in.:

  • pokaz kobiet-pilotów z udziałem Patrycji Pacak, Majki Kizinkiewicz, Ani Poręby i Anny Huppert,
  • nocne show z Formacją ANBO, Norbertem Kaskperkiem, Dominikiem Motołą i śmigłowcem BOLKOW BO–105,
  • drugiego dnia kolejne pokazy z udziałem Roberta Kowalika, Jurgisa Kairysa, Jacka Mainki, Damiana Majsaka, skoczków spadochronowych, Formacji PZL 101 Gawron, TS–8 Bies i szybowca SWIWT.

W powietrzu mają pojawić się także Dromadery i helikoptery, a wieczorne występy mają dołożyć do tego programu jeszcze jeden ważny element – światło, które zmienia zwykły pokaz w pełne napięcia widowisko. W Gryźlinach to właśnie ten moment, gdy spojrzenia widzów biegną za maszynami niemal automatycznie.

Na ziemi ruch nie zwolni ani na chwilę

Piknik w Gryźlinach od lat działa nie tylko jako lotniczy pokaz, ale też jako duży plenerowy festyn. Na miejscu mają czekać dmuchańce, lunapark, strefa wojskowa, Kortosfera, food trucki i rękodzieło. To układ, który pozwala spędzić tam kilka godzin bez poczucia, że coś umyka między jednym przelotem a drugim.

Właśnie dlatego impreza trafia zarówno do rodzin z dziećmi, jak i do osób, które przyjeżdżają z aparatami i liczą na dobre kadry. Jedni szukają atrakcji dla najmłodszych, inni najchętniej zostaliby przy pasie startowym do ostatniego pokazu. Gryźliny zwykle mieszczą jedno i drugie.

Powrót wydarzenia, które buduje markę całego regionu

Organizatorzy nie ukrywają, że liczą na wysoką frekwencję. Wydarzenie współfinansuje Samorząd Województwa Warmińsko–Mazurskiego, a za jego przygotowanie odpowiadają Spółka Fotowoltaika Gryźliny, Powiat Olsztyński i Gmina Stawiguda. To ważny sygnał także dla samego regionu, bo impreza od dawna należy do najmocniejszych letnich punktów na lotniczej mapie północy Polski.

Mieszkańcy Olsztyna i okolic dostają więc coś więcej niż pokaz samolotów. Dostają weekend, w którym technika spotyka się z widowiskiem, a historia z nowoczesnością. I właśnie taka mieszanka najczęściej zostaje w pamięci najdłużej.

na podstawie: Powiat.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Powiat Olsztyński). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.