Siedmiu nietrzeźwych kierowców w jeden weekend. Jeden z nich miał prawie 4 promile

Siedmiu nietrzeźwych kierowców w jeden weekend. Jeden z nich miał prawie 4 promile

FOT. Policja Olsztyn

W piątek tuż przed północą na skrzyżowaniu ulic Sikorskiego i Wilczyńskiego w Olsztynie zderzyły się dwa samochody. Dwoje rannych trafiło do szpitala, a 55-letni sprawca – który wjechał na czerwone światło – stracił prawo jazdy na miejscu.

Policjanci z olsztyńskiej drogówki byli pierwsi na miejscu zdarzenia. Udzielili pierwszej pomocy kierującemu i pasażerce Dacii, którzy zostali hospitalizowani. Ze wstępnych ustaleń wynikało, że 55-latek kierujący Skodą wjechał na skrzyżowanie przy czerwonym świetle. Relacje świadków i nagrania z monitoringu potwierdziły tę wersję. Mundurowi zatrzymali sprawcy prawo jazdy i przeprowadzili czynności procesowe.

Noc z piątku na sobotę przyniosła kolejne zdarzenie na ul. Wilczyńskiego. Po godzinie 03:00 osobowa Skoda wypadła z jezdni i przewróciła się na bok. 22-letni kierujący próbował przekonać policjantów, że zasnął za kierownicą. Badanie stanu trzeźwości wykazało jednak ponad 0,5 promila alkoholu w jego organizmie. Z policyjnych baz wynikało ponadto, że pojazd nie przeszedł obowiązkowych badań technicznych, a ubezpieczenie straciło ważność. Policjanci zakończyli sprawę wykroczeń mandatem 8000 zł i 15 punktami karnymi. Mężczyzna stanie też przed zarzutem jazdy w stanie nietrzeźwości oraz odpowie przed Ubezpieczeniowym Funduszem Gwarancyjnym.

Sobotę otworzył 55-latek z Jonkowa. Kierujący Peugeotem nie potrafił utrzymać prostego toru jazdy. Badanie wykazało prawie 3 promile alkoholu. Okazało się, że mężczyzna jechał bez uprawnień – prawo jazdy stracił wcześniej za inne wykroczenia drogowe.

Tego samego dnia biskupieccy policjanci interweniowali w gminie Jeziorany. 37-latek przewrócił się na rowerze i trafił do szpitala. Mechanika upadku nie była jedynym powodem hospitalizacji – mężczyzna miał w organizmie blisko 4 promile alkoholu.

W Łęgajnach 38-latek kierujący Volkswagenem stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w ogrodzenie posesji. Badanie wykazało niemal 3 promile. Mężczyzna odpowie nie tylko za jazdę pod wpływem alkoholu i spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym, ale też za złamanie aktywnego zakazu prowadzenia pojazdów.

Najmłodszy z zatrzymanych – 21-latek z gminy Stawiguda – zakończył jazdę dzięki reakcji innych kierowców. Mężczyzna jeździł Fordem drogami gminy, nie utrzymując się na pasie. Świadkowie nie tylko powiadomili oficera dyżurnego Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie, ale jechali za podejrzanym pojazdem i przekazywali bieżące informacje o jego położeniu. Gdy Ford się zatrzymał, podeszli do kierującego i odebrali mu kluczyki. Policjanci potwierdzili ich podejrzenia – 21-latek miał blisko 2,5 promila alkoholu. Mundurowi zatrzymali mu prawo jazdy.

Kierowanie w stanie nietrzeźwości to przestępstwo zagrożone karą do 3 lat pozbawienia wolności, co najmniej 3-letnim zakazem prowadzenia pojazdów oraz dodatkowymi karami finansowymi. Za złamanie sądowego zakazu prowadzenia grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Weekendowa statystyka mówi sama za siebie: siedmiu nietrzeźwych kierowców, w tym dwóch bez uprawnień i jeden z aktywnym zakazem. Najwyższy wynik – prawie 4 promile – przy rowerze, który teoretycznie powinien być najbezpieczniejszym środkiem transportu. W praktyce przy takiej ilości alkoholu to już tylko kwestia szczęścia, że nikt nie zginął.

na podstawie: Policja Olsztyn.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Policja Olsztyn). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.