Jezioro Długie dostanie wsparcie od dna. Ruszają maty bentosowe

Jezioro Długie dostanie wsparcie od dna. Ruszają maty bentosowe

FOT. Urząd Miasta Olsztyna

Na Jeziorze Długim zaczyna się praca, której efekt zwykle widać dopiero po czasie. W Olsztynie rusza kolejny etap ograniczania glonów i inwazyjnej roślinności w jednym z najczęściej odwiedzanych akwenów w mieście. Projekt finansuje Olsztyński Budżet Obywatelski, a na wodzie i pod jej powierzchnią pojawią się rozwiązania, których na pierwszy rzut oka nie widać. Dla spacerowiczów, wędkarzy i osób korzystających z brzegu oznacza to wyraźnie zaznaczony teren prac i czasowe ograniczenia.

  • Dno jeziora ma dostać szansę na oddech
  • Na tafli pojawią się boje, a w wodzie tymczasowe pale
  • Trzy etapy prac i termin do końca sierpnia

Dno jeziora ma dostać szansę na oddech

Jezioro Długie od lat zmaga się z eutrofizacją, czyli procesem, który sprzyja nadmiernemu rozrostowi glonów i roślinności wodnej. W praktyce oznacza to mniej przejrzystą wodę i coraz większy nacisk na kolejne działania naprawcze. Właśnie dlatego władze miasta wracają do rozwiązania, które ma ograniczyć skutki tego zjawiska w najbardziej wrażliwym fragmencie akwenu.

– Projekt pn. „Ratujmy Jezioro Długie 5” obejmuje m.in. zakup, dostawę i montaż mat bentosowych na dnie jeziora oraz usunięcie nadmiaru roślinności metodą mechaniczną – informuje Ewa Łukasik, dyrektor Wydziału Środowiska w olsztyńskim ratuszu.

Za realizację odpowiada zespół naukowy Limnotechnika. Jak wynika z informacji miasta, specjalne maty trafią na dno centralnej części południowej zatoki. Ich powierzchnia ma objąć około 8000 m kw., czyli naprawdę spory fragment akwenu, a to oznacza, że prace nie będą jedynie kosmetyczne. Równolegle zniknie część nadmiaru roślinności, w tym moczarka delikatna, która od lat należy do najbardziej kłopotliwych gatunków w tym miejscu.

Na tafli pojawią się boje, a w wodzie tymczasowe pale

Przy montażu mat wykonawcy skorzystają z tymczasowych pali, które pozwolą precyzyjnie ułożyć włókninę na dnie. To etap techniczny, ale ważny – od dokładności zależy skuteczność całego przedsięwzięcia. Po zakończeniu robót pale zostaną usunięte, natomiast sam obszar zostanie trwale oznaczony boiami.

To oznacza, że wyznaczony fragment jeziora będzie wyłączony z użytkowania, zwłaszcza z wędkowania, przez co najmniej dwa lata. Dla osób regularnie odwiedzających Jezioro Długie to istotna zmiana, bo teren prac nie zniknie wraz z zakończeniem robót. Woda ma więc dostać czas na spokojniejszą regenerację, a mieszkańcy – jasny sygnał, gdzie nie należy wpływać ani rozstawiać sprzętu.

Trzy etapy prac i termin do końca sierpnia

Całość ma być prowadzona w trzech etapach i zakończyć się do końca sierpnia. To ważna informacja dla tych, którzy korzystają z tras spacerowych wokół jeziora i samej linii brzegowej. Prace będą się więc pojawiać falami, a nie jednorazowo, co zwykle oznacza, że w kolejnych tygodniach nad wodą będzie widać zmieniający się układ sprzętu, oznaczeń i zabezpieczeń.

W przypadku Jeziora Długiego nie chodzi wyłącznie o estetykę. Stawka jest większa – chodzi o poprawę warunków w jednym z najbardziej rozpoznawalnych miejsc wypoczynku w Olsztynie. Jeśli zabieg się powiedzie, zyskają nie tylko rośliny wodne i dno akwenu, ale też ci, którzy przychodzą tu na spacer, chwilę ciszy albo po prostu chcą zobaczyć wodę, która nie walczy z nadmiarem glonów.

na podstawie: Urząd Miasta Olsztyna.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta Olsztyna). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.