Uwaga! Woda niezdatna do spożycia (komunikat RSO)

Poprosił o pieniądze, po chwili zaatakował. 43-latek trafił do aresztu w Barczewie

Poprosił o pieniądze, po chwili zaatakował. 43-latek trafił do aresztu w Barczewie

Przy jednym z przystanków autobusowych w Barczewie policjanci znaleźli pobitego mężczyznę. Chwilę wcześniej napastnik miał zażądać od niego pieniędzy, a po odmowie uderzyć go, obezwładnić i zabrać z kieszeni kilkaset złotych. Podejrzany 43-latek został zatrzymany jeszcze tego samego dnia.

Do zdarzenia doszło we wtorek, 11 sierpnia 2026 roku, wczesnym popołudniem. Służby otrzymały zgłoszenie o mężczyźnie, który przy przystanku autobusowym w Barczewie wyglądał na pobitego.

Policjanci ustalili, że poszkodowany spotkał wcześniej znanego sobie z widzenia 43-latka. Mężczyzna zapytał, czy może pożyczyć pieniądze. Kiedy usłyszał odmowę, miał uderzyć pokrzywdzonego w głowę i go obezwładnić. Po odzyskaniu świadomości poszkodowany zauważył, że z jego kieszeni zniknęło kilkaset złotych.

Pobity mężczyzna trafił do szpitala karetką pogotowia. W tym samym czasie funkcjonariusze Komisariatu Policji w Barczewie rozpoczęli poszukiwania sprawcy. Rysopis przekazany przez pokrzywdzonego był ogólny, ale policjanci zakładali, że napastnik nie zdążył oddalić się zbyt daleko.

Na ulicach Barczewa zauważyli mężczyznę, który miał krwistoczerwone ślady na ubraniu i ciele. Początkowo próbował tłumaczyć, że wcześniej spadł ze schodów. Funkcjonariusze nie uznali tej wersji za wiarygodną. Podczas dalszych czynności 43-latek przyznał, że brał udział w rozboju. Jeszcze tego samego dnia trafił do policyjnej celi.

Barczewscy kryminalni, pracując pod nadzorem prokuratora, zgromadzili materiał dowodowy przeciwko podejrzanemu. Sąd uznał go za wystarczający do zastosowania tymczasowego aresztowania.

Zarzut dotyczy rozboju, czyli przestępstwa opisanego w Kodeksie karnym. Policja podała, że podejrzanemu grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Pokrzywdzony po opatrzeniu i wykonaniu podstawowych badań opuścił szpital. Jego życiu i zdrowiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Ta sprawa pokazuje, jak szybko pozornie zwykła prośba o pożyczkę może przerodzić się w brutalny napad. O zatrzymaniu podejrzanego zdecydowały nie tylko ślady krwi, ale także szybka reakcja policjantów, którzy nie przyjęli bez sprawdzenia niewiarygodnej historii o upadku ze schodów.

na podstawie: KMP Olsztyn.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji