Silny wiatr nie zatrzymał biegaczy w Olsztynie. Najszybsi byli Najmowicz i Bartnicka

Silny wiatr nie zatrzymał biegaczy w Olsztynie. Najszybsi byli Najmowicz i Bartnicka

Na Starym Mieście w Olsztynie wiatr próbował przejąć kontrolę nad trasą, ale biegacze nie oddali mu pola. Tłum zawodników i kibiców stworzył tego dnia obraz dobrze znany stałym bywalcom Biegu Jakubowego – dużo ruchu, dużo emocji i jeszcze więcej sportowego uporu. Najlepsi na mecie okazali się Paweł Najmowicz i Celina Bartnicka. Za ich sukcesem stała nie tylko forma, lecz także odporność na warunki, które bardziej przypominały jesienny sztorm niż majowe ściganie.

  • Wiatr na Starym Mieście nie zdołał rozbić stawki
  • Dziecięce biegi znów rozgrzały publiczność bardziej niż sama pogoda
  • Tradycja biegu sięga 1996 roku

Wiatr na Starym Mieście nie zdołał rozbić stawki

Olsztyńska trasa znów przyciągnęła miłośników biegania, choć tego dnia pogoda wystawiła wszystkich na ciężką próbę. Porywy wiatru sięgały nawet 80 km na godz., a mimo to start 23. Lotto Biegu Jakubowego nie stracił tempa ani koloru. Na 10-kilometrowym dystansie rywalizacja była konkretna od pierwszych metrów, a o końcowym układzie podium decydowały sekundy.

Wśród mężczyzn najlepszy był Paweł Najmowicz z Olsztyna, który finiszował po 34:24. Za nim linię mety minęli Sebastian Kubicki z czasem 34:44 oraz Daniel Mikielski, który uzyskał 35:48.

W klasyfikacji kobiet zwyciężyła Celina Bartnicka z wynikiem 44:07. Drugie miejsce zajęła Małgorzata Zaborowska – 44:25, a trzecia była Adriana Rozicka z rezultatem 45:09.

Dziecięce biegi znów rozgrzały publiczność bardziej niż sama pogoda

Zanim na trasę ruszyli dorośli, swój bieg miały dzieci w wieku od 2 do 13 lat. I właśnie tam emocje często były najmocniejsze. Krótszy dystans, mniejsze kroki, ale napięcie takie samo jak u starszych zawodników. Rodzice, dziadkowie i całe rodziny żywo reagowali na każdy finisz, a ten fragment programu tradycyjnie nadał wydarzeniu bardziej rodzinny niż tylko sportowy rytm.

To ważna część Biegu Jakubowego, bo pokazuje, że zawody nie kończą się na walce o minuty. Budują też przywiązanie do biegania od najmłodszych lat, a sam start na Starym Mieście ma w sobie coś z miejskiego święta – prostego, głośnego i autentycznego.

Tradycja biegu sięga 1996 roku

Historia tej imprezy zaczęła się w 1996 roku. Pierwsza edycja odbyła się 25 lipca tamtego roku, a tego samego dnia odsłonięto Pomnik św. Jana Nepomucena. Dziś Bieg Jakubowy funkcjonuje już jako rozpoznawalny punkt sportowego kalendarza Olsztyna, a każda kolejna odsłona dopisuje do tej opowieści nowy rozdział.

Jerzy Litwiński, dyrektor Ośrodka Sportu i Rekreacji w Olsztynie, nie miał wątpliwości, że warunki były trudne, ale frekwencja i zaangażowanie biegaczy obroniły całe wydarzenie. Powiedział:

„Choć pogoda była, eufemistycznie mówiąc, wietrzna, to biegacze jak zwykle nie zawiedli”

Współorganizatorem biegu było Stowarzyszenie „Horus”, a OSiR przypomniał przy tej okazji o swoim 60-leciu i szerokiej ofercie na najbliższe tygodnie. W kalendarzu pojawiają się już kolejne sportowe wydarzenia:

  • 9 maja – Ultramaraton Warmiński Warneland
  • 16 maja – Olsztyńska Piątka
  • 23–24 maja – Puchar Europy w triathlonie oraz Garmin Triathlon Tour

Dla wielu mieszkańców to sygnał, że sezon sportowy w Olsztynie dopiero się rozkręca. A Bieg Jakubowy znów pokazał, że nawet silny wiatr nie potrafi rozproszyć energii, która zbiera się na starcie i wybucha na mecie.

na podstawie: OSiR Olsztyn.