[PIŁKA RĘCZNA] Sambor Latocha Agropom Tczew – Warmia Energa Olsztyn 22:41 w 25. kolejce I Ligi Mężczyzn (Grupa A)

[PIŁKA RĘCZNA] Sambor Latocha Agropom Tczew – Warmia Energa Olsztyn 22:41 w 25. kolejce I Ligi Mężczyzn (Grupa A)

Warmia Energa Olsztyn dopisała do swojego konta pewne zwycięstwo, pokonując na wyjeździe Sambor Latocha Agropom Tczew 41:22 w 25. kolejce I Ligi Mężczyzn (Grupa A). Dla olsztyńskich kibiców to był solidny wieczór przy szczypiorniaku, bo goście od pierwszych minut pokazali, że przyjechali po swoje i nie zamierzają zostawiać żadnych wątpliwości co do tego, kto rozdaje karty.

W tabeli różnica między zespołami jest wyraźna i na parkiecie było to widać bardzo szybko. Warmia Energa Olsztyn jest druga z dorobkiem 64 punktów, a Sambor Latocha Agropom Tczew zajmuje 12. miejsce i ma 21 punktów. Taki układ sił sprawiał, że faworyt był jeden, ale Warmia i tak musiała zrobić swoje, a zrobiła to zdecydowanie, bez oglądania się na gospodarzy.

Olsztynianie narzucili tempo od początku

W czwartkowy wieczór gospodarze próbowali odpowiadać walecznością, lecz Warmia bardzo szybko przejęła kontrolę nad spotkaniem. Goście grali pewnie w ataku, dobrze ustawiali się w obronie i konsekwentnie odcinali Samborowi możliwość złapania rytmu. Kiedy olsztyńscy szczypiorniści podkręcili tempo, przewaga zaczęła rosnąć i już wtedy było jasne, że tego dnia w Tczewie trudno będzie o jakąkolwiek niespodziankę.

Sambor miał momenty ambitnej gry, ale brakowało mu przede wszystkim skuteczności i większej stabilności w rozegraniu. Warmia potrafiła wykorzystywać każdy błąd rywali i błyskawicznie zamieniała odzyskane piłki na kolejne trafienia. Właśnie w tym tkwiła różnica między zespołami. Olsztynianie byli dojrzalsi, bardziej cierpliwi i po prostu lepiej poukładani.

Po przerwie Warmia tylko dobiła wynik

Po zmianie stron obraz meczu nie uległ już większej zmianie. Jeśli ktoś liczył na zryw gospodarzy, szybko musiał zweryfikować te nadzieje. Warmia nie spuściła z tonu ani na moment, nadal grała z koncentracją i nie pozwalała Samborowi złapać choćby krótkiego oddechu. Każda kolejna minuta tylko powiększała dystans, a wynik stawał się coraz bardziej jednostronny.

Dla zespołu z Olsztyna to cenne punkty nie tylko w kontekście samego zwycięstwa, ale też walki o utrzymanie wysokiej pozycji w tabeli. Drugie miejsce i 64 punkty to dorobek, który zobowiązuje, a takie mecze trzeba po prostu zamykać bez zbędnych nerwów. Warmia zrobiła to bardzo pewnie, a wygrana 41:22 pokazuje, że drużyna jest w dobrej dyspozycji i potrafi potwierdzać swoją jakość także na wyjeździe.

Dla Sambora to z kolei kolejny sygnał, że w końcówce sezonu potrzebna będzie większa konsekwencja, jeśli zespół chce poprawić swoją sytuację. W starciu z jednym z głównych kandydatów do czołowych lokat gospodarze nie znaleźli argumentów, by poważniej nawiązać walkę.

Warmia Energa Olsztyn wraca z Tczewa z wyraźnym triumfem i kolejnym potwierdzeniem, że w tej lidze trzeba się z nią liczyć. Dla olsztyńskich kibiców to był mecz bez większej dramaturgii, ale właśnie takie spotkania budują spokój w tabeli i pozwalają patrzeć na dalszą część sezonu z dużą pewnością siebie.

Sambor Latocha Agropom TczewStatystykaWarmia Energa Olsztyn
22Bramki41
13:20I połowa13:20
12Pozycja2
21Punkty64
LLLWWFormaWWWLW