Jedna zaległa sadza mogła skończyć się tragedią - mandat w Gietrzwałdzie

Jedna zaległa sadza mogła skończyć się tragedią - mandat w Gietrzwałdzie

Mieszkańcy wyszli z domu jeszcze przed przyjazdem służb, gdy w kominie pojawił się pożar sadzy. Policjanci i strażacy zjawili się w jednym z domów w gminie Gietrzwałd w poniedziałek, a cała interwencja zakończyła się mandatem dla właściciela budynku. Nikomu nic się nie stało, ale zdarzenie pokazało, jak groźne bywa lekceważenie czyszczenia przewodu kominowego.

Do pożaru sadzy doszło w jednym z domów na terenie gminy Gietrzwałd. Właściciel budynku od razu powiadomił służby. Zanim na miejsce dotarli policjanci i strażacy, mieszkańcy zdążyli opuścić budynek i nie potrzebowali pomocy medycznej.

Strażacy ugasili ogień w kominie i sprawdzili pomieszczenia. Po zakończeniu działań dom został uznany za bezpieczny i mieszkańcy mogli wrócić do środka. Policjanci zakończyli interwencję mandatem karnym, bo właściciel zignorował obowiązek regularnego czyszczenia przewodu kominowego i jego przeglądu.

Jak podają służby, regularne czyszczenie komina to podstawa ochrony przed takim zagrożeniem. Sadza osiada na ściankach przewodu, stopniowo go zatyka, a już warstwa o grubości kilku milimetrów może doprowadzić do pożaru. W praktyce oznacza to, że z pozoru drobne zaniedbanie może przerodzić się w ogień obejmujący cały budynek. To był alarm, którego skutki tym razem udało się zatrzymać w kominie, ale przy takim scenariuszu wystarcza chwila nieuwagi, by zwykły dom stanął przed dużo większym zagrożeniem.

na podstawie: KMP Olsztyn.