Wjechał na czerwonym - zderzenie mercedesów na Podgrodziu prawie skończyło się tragedią

2 min czytania
Wjechał na czerwonym - zderzenie mercedesów na Podgrodziu prawie skończyło się tragedią

Na skrzyżowaniu ulic Barczewskiego i Śliwy mercedes wjechał na czerwonym świetle i uderzył w drugi samochód. Kierująca trafiła do szpitala, jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Policjanci zatrzymali prawo jazdy sprawcy - sprawa trafi do sądu.

Jak podaje Komenda Miejska Policji w Olsztynie: “Policjanci pracowali w miejscu wypadku komunikacyjnego, do którego doszło w Olsztynie na skrzyżowaniu ulicy Barczewskiego i Śliwy. Z tego, co ustalili mundurowi wynika, że 61-letni kierujący mercedesem wjechał na skrzyżowanie w czasie, kiedy sygnalizator nadawał światło czerwone i zderzył się z samochodem kierowanym przez 43-letnią kobietę. Pokrzywdzona trafiła do szpitala, jej życie nie jest zagrożone.”

Do zderzenia dwóch osobowych mercedesów doszło w środę 4 marca 2026 r. po godzinie 14:00 na skrzyżowaniu Barczewskiego i Śliwy w Olsztynie. Jak ustalili policjanci, 61-letni kierowca wjechał na skrzyżowanie mimo czerwonego światła. W obrębie skrzyżowania został uderzony przez pojazd prowadzony przez 43-latka. Obie osoby były trzeźwe, informuje Komenda Miejska Policji w Olsztynie.

Kierująca została przewieziona do szpitala - zgodnie z informacjami uzyskanymi przez mundurowych od lekarzy, jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo, ale obrażenia spowodowały, że zdarzenie zostało zakwalifikowane jako wypadek drogowy. 61-latek został przebadany przez załogę pogotowia na miejscu i nie wymagał hospitalizacji.

Policjanci zatrzymali prawo jazdy kierowcy, a materiały z miejsca trafią do prokuratury - sprawa będzie miała swój finał w sądzie, co może skutkować orzeczeniem wymierzoną karę. Dochodzenie prowadzone jest z powołanie się na kodeks czy ustawy i w porozumieniu z prokuraturą ustalana będzie kwalifikacja prawna zdarzenia. W dokumentacji pojawią się także dane statytsyczne z oględzin miejsca zdarzenia.

Jedna błędna decyzja na czerwonym świetle mogła kosztować życie - skutki mogłyby być znacznie poważniejsze, gdyby obrażenia okazały się cięższe.

Na miejscu pracowali policjanci i służby ratunkowe - interwencja była standardowa, a poszkodowana trafiła pod opiekę lekarzy. Sprawa zostanie rozstrzygnięta przez sąd po zakończeniu śledztwa prowadzonego przez Komendę Miejską Policji w Olsztynie i prokuraturę.

na podstawie: KMP Olsztyn.

Autor: krystian