Brązowy pojemnik latem daje się we znaki. Olsztyn podpowiada, jak go oswoić

2 min czytania
Brązowy pojemnik latem daje się we znaki. Olsztyn podpowiada, jak go oswoić

FOT. Urząd Miasta Olsztyna

Gdy temperatura rośnie, nawet dobrze posegregowane odpady kuchenne potrafią szybko stać się problemem. W Olsztynie temat wraca wraz z wiosną, bo resztki jedzenia zaczynają intensywniej pachnieć, mogą przeciekać i przyciągać owady. Miejski system zbiórki już działa, ale przy cieplejszych miesiącach liczy się kilka prostych nawyków, które naprawdę robią różnicę.

  • Brązowy pojemnik szybciej reaguje na ciepło niż zwykły kosz
  • Do brązowego kosza trafia więcej, niż wielu mieszkańców zakłada

Brązowy pojemnik szybciej reaguje na ciepło niż zwykły kosz

Odpady kuchenne rozkładają się błyskawicznie, a w sezonie wiosenno-letnim ten proces staje się jeszcze bardziej odczuwalny. To właśnie wtedy z pojemnika najłatwiej wydobywa się nieprzyjemny zapach, a jego zawartość może robić się wilgotna i kłopotliwa przy wyrzucaniu.

Żeby ograniczyć te uciążliwości, warto trzymać się kilku prostych zasad:

  • przed wyrzuceniem dobrze jest odsączyć resztki z nadmiaru płynu,
  • do pojemnika nie należy wlewać odpadów o płynnej konsystencji,
  • wnętrze kosza można wyłożyć papierem, na przykład starymi gazetami,
  • pomocne bywają worki biodegradowalne kupowane we własnym zakresie,
  • można też używać toreb i opakowań ze zwykłego, niewoskowanego papieru.

W Olsztynie firma wywozowa ma myć i dezynfekować pojemniki raz w miesiącu, od kwietnia do października. Odbiór odpadów kuchennych odbywa się raz w tygodniu, więc przy większych ilościach szczególnie warto pilnować, by do środka trafiało jak najmniej wilgoci.

Do brązowego kosza trafia więcej, niż wielu mieszkańców zakłada

Miejski system przyjmuje zarówno resztki roślinne, jak i część odpadów pochodzenia zwierzęcego. To ważne, bo wiele osób wciąż zatrzymuje przy sobie rzeczy, które zgodnie z zasadami mogą trafić do brązowego pojemnika.

Do tej frakcji można wrzucać:

  • resztki jedzenia pochodzenia roślinnego,
  • obierki, ogryzki, fusy po kawie i herbacie,
  • resztki pochodzenia zwierzęcego, w tym kości, chrząstki i skórki,
  • skorupki jaj,
  • pieczywo,
  • nabiał,
  • wędliny i wyroby garmażeryjne.

Jedna rzecz pozostaje niezmienna – odpady kuchenne nie powinny trafiać do pojemnika w foliowych workach. Jeśli w domu zostały zebrane w plastikowym woreczku, trzeba je wysypać luzem, a sam worek wrzucić do żółtego pojemnika albo worka na plastik. To drobny ruch, ale właśnie on decyduje o tym, czy brązowy kosz da się później spokojnie obsłużyć bez dodatkowego brudu i zapachu.

Szczegółowe zasady dotyczące gospodarki odpadami w Olsztynie są dostępne na miejskiej stronie poświęconej czystemu Olsztynowi.

na podstawie: Urząd Miasta Olsztyna.

Autor: krystian