Fałszywi policjanci trzymali 67-latka 10 dni - zniknęło prawie 200 tysięcy

Fałszywi policjanci trzymali 67-latka 10 dni - zniknęło prawie 200 tysięcy

67-latek uwierzył w historię o zagrożonych oszczędnościach i rzekomej akcji prowadzonej z Policją. Przez 10 dni oszuści nie schodzili mu z telefonu, a kolejne przelewy kierowały jego pieniądze na „konto techniczne”. Gdy zadzwonił na infolinię banku po dalsze instrukcje, zorientował się, że stracił ponad 195 tysięcy złotych.

Przestępczy schemat ruszył we wtorek, 7 kwietnia 2026 roku. Najpierw do 67-latka zadzwoniła osoba podająca się za pracownika banku i zapytała o rzekomy wniosek o pożyczkę. Kiedy mężczyzna zaprzeczył, usłyszał, że jego oszczędności mogą być zagrożone, a sprawa trafi do „działu bezpieczeństwa”.

Niedługo później odezwał się kolejny rozmówca, tym razem przedstawiający się jako pracownik tego działu. Senior usłyszał, że w banku działa grupa przestępcza okradająca klientów, a Policja prowadzi szeroko zakrojoną akcję, by zatrzymać sprawców na gorącym uczynku. Żeby uwiarygodnić historię, oszuści poprosili o adres e-mail. Na skrzynkę trafiły sfałszowane dokumenty, w tym pismo z prokuratury, oświadczenie do podpisu i instrukcja, jak zachowywać się w trakcie tej „akcji”.

Przez kolejne 10 dni mężczyzna pozostawał w stałym kontakcie telefonicznym z przestępcami. Po drugiej stronie słuchawki pojawiali się zarówno rzekomi pracownicy banku, jak i fałszywi policjanci. Wszyscy powtarzali, że działa zgodnie z prawem i pomaga organom ścigania. W praktyce wykonywał dokładnie to, czego chcieli oszuści - wypłacał gotówkę ze swojego konta i wpłacał ją we wpłatomatach na „konto techniczne”.

Łącznie przekazał przestępcom ponad 195 tysięcy złotych. O tym, że padł ofiarą oszustwa, dowiedział się dopiero wtedy, gdy po 10 dniach zadzwonił na infolinię banku po kolejne instrukcje. Takie sprawy pokazują, jak groźny jest ten mechanizm - oszuści mieszają strach, presję czasu i fałszywe dokumenty, a potem wyciągają od ofiary oszczędności życia, zanim zdąży ona zorientować się, że gra toczy się przeciwko niej.

na podstawie: KMP Olsztyn.