[PIŁKA RĘCZNA] KS Szczypiorniak Olsztyn – KS Tytani Wejherowo 29:30 w I Lidze Mężczyzn (Grupa A). Minimalna porażka olsztynian po zaciętej walce

[PIŁKA RĘCZNA] KS Szczypiorniak Olsztyn – KS Tytani Wejherowo 29:30 w I Lidze Mężczyzn (Grupa A). Minimalna porażka olsztynian po zaciętej walce

W czwartek wieczorem w Olsztynie KS Szczypiorniak przegrał z KS Tytanami Wejherowo 29:30 w meczu 26. kolejki I Ligi Mężczyzn (Grupa A). Dla gospodarzy to bolesny wynik, bo różnica była minimalna, a do pełni szczęścia zabrakło naprawdę niewiele.

Już sam układ tabeli przed pierwszym gwizdkiem sugerował, że to spotkanie będzie miało dwa różne ciężary gatunkowe. Szczypiorniak przystępował do rywalizacji jako 14. zespół ligi, z dorobkiem 8 punktów, podczas gdy Tytani z Wejherowa zajmowali 6. miejsce i mieli na koncie 46 oczek. Na parkiecie nie było jednak mowy o odpuszczaniu – olsztynianie, grając u siebie, postawili się wyżej notowanemu rywalowi i trzymali mecz w napięciu do samego końca.

Jedna bramka, która przechyliła szalę

Taki rezultat zawsze boli najbardziej, bo przy 29:30 każdy błąd, każda nieudana akcja i każdy stracony moment nabierają ogromnego znaczenia. Szczypiorniści z Olsztyna walczyli do ostatnich minut, ale to goście z Wejherowa potrafili dowieźć minimalną przewagę do końcowej syreny. W piłce ręcznej właśnie takie mecze zostają w pamięci najdłużej – szybkie zwroty akcji, nerwowa końcówka i poczucie, że punkt był naprawdę blisko.

Dla miejscowych kibiców to rozstrzygnięcie może być rozczarowujące, bo przy własnej hali zawsze liczy się coś więcej niż tylko dobra postawa. Tu była walka, było zaangażowanie, ale nie było punktów. A w ligowej rzeczywistości to właśnie one są dziś najcenniejsze.

Olsztynianie bez nagrody, ale z sygnałem przed kolejnymi meczami

Mimo porażki Szczypiorniak pokazał, że potrafi grać z drużyną z górnej połowy tabeli jak równy z równym, przynajmniej przez dużą część spotkania. Dla zespołu z Olsztyna to ważny sygnał, nawet jeśli sam wynik nie daje powodów do radości. Przy takim przebiegu meczu wystarczy jeden skuteczny atak więcej, jedna lepsza obrona albo lepiej rozegrana końcówka, by historia zakończyła się zupełnie inaczej.

Tym razem jednak punkty pojechały do Wejherowa. KS Tytani utrzymali swoją wysoką pozycję, a Szczypiorniak musi obejść się smakiem po meczu, w którym naprawdę był blisko sprawienia niespodzianki.

KS Szczypiorniak OlsztynStatystykaKS Tytani Wejherowo
29Bramki30
15:15I połowa15:15
14Pozycja6
8Punkty46
LLWWLFormaWWWLW